Single Blog Title

This is a single blog caption

3 punkty zostają przy Oświatowej!

Świt do spotkania 10. Kolejki rozgrywek warszawskiej A-klasy przystępował po zawstydzającej passie trzech kolejnych porażek. Okazja na przerwanie niekorzystnej serii była jednak przednia – na Oświatową przyjeżdżał bowiem zespół Anprelu Nowa Wieś. Goście sobotniego spotkania uzbierali bowiem do tej pory ledwie 4 punkty, gromadząc przy tym jedynie punkt w pięciu grach wyjazdowych. Zespół z Jelonek – pomimo licznych absencji kadrowych (brak m.in. Jastrzębia, Warzywody czy Bołtruczyka) – wydawał się być faworytem tego starcia.

W mecz zdecydowanie lepiej weszli podopieczni trenera Głazowskiego. Pod bramką Anprelu co i rusz dochodziło do niebezpiecznych sytuacji – głównie po stałych fragmentach gry. Blisko zdobycia bramki był Kalbarczyk, ale jego strzał głową z linii bramkowej wybił obrońca przyjezdnych. Swoją szansę miał także Staniszewski, ale jego uderzenie sprzed pola karnego na poprzeczkę sparował bramkarz. Goście z Nowej Wsi w pierwszej części mieli ogromne problemy
z uporządkowaniem swojej gry, ograniczając się do posyłania długich piłek w kierunku swoich napastników. Rywale mieli też dwie niezłe sytuacje po prostych stratach zawodników Świtu
w strefie obronnej, ale Grzegorz Orłoś ani razu nie został zmuszony do wysiłku. Najlepszą okazję
na strzelenie gola przed przerwą miał Janiszewski, który zapędził się pod bramkę Anprelu i po świetnym, prostopadłym podaniu Staniszewskiego znalazł się oko w oko z bramkarzem „Nowowiejskich”. Próba lobu okazała się jednak nieskuteczna i kibice, którzy w sobotni poranek przybyli na Oświatową wciąż czekali na pierwsze trafienie w tym meczu. Takie co prawda przed przerwą padło, ale strzelec – Jakub Głowala – w momencie podania znajdował się na pozycji spalonej i sędzia główny bramki nie uznał. Do przerwy nic ciekawego się już nie wydarzyło i do szatni obie ekipy schodziły przy bezbramkowym remisie.

Druga połowa zaczęła się dla Świtu wyśmienicie. Po składnej akcji na lewym skrzydle znalazł się Łukasz Brzeszcz, który wycofał piłkę przed pole karne. Tam czekał już na nią Paweł Staniszewski, który ładnym strzałem z ponad 20 metrów wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. O dziwo im bliżej było końca spotkania, tym częściej do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy Anprelu. Świt skupił się natomiast na kontrach, po których losy spotkania mogli rozstrzygnąć m.in. Adamiak (jego strzał dobrze sparował bramkarz), a także Kalbarczyk. Pod bramką Orłosia zagotowało się natomiast dwukrotnie. Po raz pierwszy, gdy po wrzutce z prawej strony strzał głową napastnika Anprelu wylądował na poprzeczce, a gospodarzy przed skuteczną dobitką uratowała ofiarna interwencja Jarosława Olszewskiego. Za drugim razem natomiast strzał zawodnika z Nowej Wsi odbił dobrze spisujący się tego dnia golkiper Świtu – Grzegorz Orłoś. Pod koniec spotkania niezłą sytuację na „zamknięcie” meczu miał jeszcze Damian Słupski, który kilka chwil wcześniej pojawił się na boisku, ale jego strzał okazał się niecelny. Do końca spotkania gole już nie padły i Świt – po bramce swojego kapitana – podniósł z murawy bardzo cenne trzy punkty.

Wydaje się, że z perspektywy całego spotkania Świt był drużyną lepszą. Gospodarze mieli więcej argumentów czysto piłkarskich, stworzyli sobie także więcej sytuacji podbramkowych. Gości z Nowej Wsi trzeba natomiast pochwalić za ambicję, gdyż po stracie gola nie załamali się i niewiele brakowało, aby zdołali strzelić bramkę wyrównującą. Gra podopiecznych trenera Głazowskiego wciąż pozostawia sporo do życzenia, ale trzy punkty zdobyte w starciu z Anprelem stanowią dobry prognostyk. Za tydzień zespół z Oświatowej czeka jednak zdecydowanie trudniejsze wyzwanie. Świt uda się bowiem do Nadarzyna, aby rozegrać mecz z miejscowym GLKS-em. Początek spotkania już w najbliższą sobotę o godzinie 12:00. Wszystkich kibiców serdecznie zapraszamy!

 

Świt Warszawa – Anprel Nowa Wieś 1 – 0 (0 – 0)

 

1 – 0 Paweł Staniszewski 53’ (asysta Łukasz Brzeszcz)

 

Skład Świtu: Grzegorz Orłoś – Michał Głazowski, Maciej Janiszewski, Jarosław Olszewski, Maciej Skurzyński – Łukasz Brzeszcz (70’ Sebastian Nerwiński), Michał Chrobociński, Paweł Staniszewski, Bartłomiej Adamiak – Jakub Głowala, Norbert Kalbarczyk (87’ Damian Słupski)

Odpowiedz