Single Blog Title

This is a single blog caption

Zwycięstwo w Nadarzynie!

Do spotkania w Nadarzynie Świt przystępował w nieco lepszym nastroju niż ten, który towarzyszył wszystkim związanym z klubem przez ostatnie miesiące. Zwycięstwo z Anprelem Nowa Wieś pozwoliło odbić się nieco od dna tabeli, a mecz z GLKSem był dobrą okazją na zanotowanie drugiego zwycięstwa z rzędu. Gospodarze sobotniego starcia plasowali się bowiem w środku ligowej stawki, choć trzeba przyznać, iż u siebie są naprawdę groźni – przy Żółwińskiej potrafili chociażby pokonać 3:0 Okęcie czy rozbić w pył Tura Jaktorów (12:0).

W porównaniu do meczu z Anprelem w składzie drużyny z Jelonek doszło do kilku zmian personalnych. Po kontuzjach do gry wrócili Jastrząb oraz Warzywoda, spotkanie w pierwszej jedenastce rozpoczęli również Martyński i Bołtruczyk. Zabrakło natomiast Chrobocińskiego.

W mecz zdecydowanie lepiej weszli gospodarze z Nadarzyna. GLKS szybko narzucił nam swój styl gry – oparty na agresywnym odbiorze piłki oraz długich piłkach na szybkich skrzydłowych. Co gorsza już pierwsza groźna akcja Nadarzynian przyniosła im bramkę. Boczny pomocnik dobrze „zabrał się” z futbolówką do linii końcowej, a następnie wycofał ją na 10. metr. Tam czekał niepilnowany napastnik rywali, który strzałem w krótki róg pokonał Orłosia. Następnie gospodarze przeprowadzili jeszcze 2-3 groźniejsze akcje, ale na tym ich popisy praktycznie się skończyły. Do głosu zaczął powoli dochodzić Świt, który z każdą minutą był coraz bliżej strzelenia bramki wyrównującej. Taka co prawda padła jeszcze przed przerwą, ale sędzia słusznie dopatrzył się zagrania ręką Adama Jastrzębia, który trafił ostatecznie do siatki. Przed przerwą nic godnego uwagi się już jednak nie wydarzyło i pomimo niezłej gry zespołu z Jelonek obie drużyny schodziły do szatni przy wyniku 1-0 dla gospodarzy.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. W dalszym ciągu stroną dominującą był zespół Świtu, który konsekwentnie dążył do zdobycia bramki wyrównującej. Piętnaście minut po rozpoczęciu drugiej części gry drużynie gości z pomocą przyszedł arbiter, który podyktował kontrowersyjny rzut karny za zagranie piłki ręką przez jednego z nadarzynian. Takowe zagranie faktycznie miało miejsce, wydaje się jednak, iż przed polem karnym. Do rzutu karnego podszedł Głowala i mocnym strzałem pod poprzeczkę wyrównał stan meczu. Nie minęło kolejnych 10 minut, a gości wyszli na prowadzenie. Po znakomicie wyprowadzonej kontrze na lewym skrzydle znalazł się Olszewski, który płasko dograł w pole karne. Głowala przepuścił futbolówkę, do której dopadł Warzywoda i strzałem od poprzeczki zdobył drugą tego dnia bramkę dla Świtu. Gospodarze w całej drugiej połowie nie stworzyli sobie zbyt wielu okazji do zdobycia gola, ale trzeba przyznać, iż jeśli już znajdowali się pod naszym polem karnym to z reguły było groźnie. Zawodnikom GLKSu zaczęły też puszczać nerwy. W 83. Minucie stoper gospodarzy opuścił boisko za dwie żółte kartki, a już w doliczonym czasie gry drugi z zawodników z Nadarzyna przedwcześnie opuścił murawę, tym razem z bezpośrednią czerwoną kartką, za odepchnięcie Adamiaka bez piłki. W międzyczasie po dograniu Adama Jastrzębia wynik meczu na 3-1 ustalił Głowala i GKS mógł dopisać sobie pierwszy wyjazdowy komplet „oczek” w tym sezonie.

Zwycięstwo podopiecznych Michała Głazowskiego wydaje się jak najbardziej zasłużone. Świt w przekroju całego spotkania stworzył sobie więcej klarownych okazji do zdobycia gola. Gospodarze bardzo dobrze rozpoczęli sobotnie spotkanie, ale z każdą minutą prezentowali się gorzej. Cieszy natomiast fakt, iż zespół z Oświatowej nie załamał się po szybko straconej bramce i konsekwentnie, cierpliwie dążył do zmiany wyniku. Sztuka ta ostatecznie się udało, a nagrodą były niezwykle cenne trzy punkty. Było to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Świtu w lidze od maja bieżącego roku, kiedy to – jeszcze w Lidze Okręgowej – Świt pokonał na Radarowej Okęcie Warszawa 2:0. A już niebawem nadarza się okazja na kolejny wyjazdowy skalp. W najbliższą sobotę Świt uda się bowiem do Lesznowoli, aby z szóstą w ligowej tabeli FC Lesznowolą powalczyć o kolejny komplet punktów. Początek spotkania już o 13:30, wszystkich kibiców serdecznie zapraszamy!

 

GLKS Nadarzyn – Świt Warszawa 1 – 3 (1 – 0)

1 – 0 Łukasz Ślifirczyk 5’

1 – 1 Jakub Głowala z rzutu karnego 60’ (Sebastian Bołtruczyk)

1 – 2 Kamil Warzywoda 68’ (Jarosław Olszewski)

1 – 3 Jakub Głowala 87’ (Adam Jastrząb)

Odpowiedz