Single Blog Title

This is a single blog caption

Zwycięstwo z Rozwojem Warszawa

Świt Warszawa bardzo udanie zainaugurował tegoroczny sezon ligowy na własnym stadionie, pokonując Rozwój Warszawa 4-2 (3-1).
Podopieczni Michała Głazowskiego weszli w mecz bardzo zmobilizowani i skoncentrowani, co szybko przyniosło wymierne efekty. Już w 14. minucie spotkania składną akcję gospodarzy strzałem w długi róg wykończył Adam Jastrząb, dając tym samym prowadzenie Świtowi. Bardzo ładną asystę zaliczył w tej sytuacji Kamil Warzywoda. Kilka minut później Warzywoda mógł podwyższyć prowadzenie, ale w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z bramkarzem. Kolejny raz gorąco pod bramką przyjezdnych zrobiło się w 25. minucie, kiedy to bliski zdobycia bramki był Paweł Staniszewski. Jego uderzenie z rzutu wolnego z okolic 30. metra zatrzymało się jednak tylko na poprzeczce. Co nie udało się po rzucie wolnym, udało się dwie minuty później. Jastrząb dobrze dośrodkował z rzutu rożnego, a Staniszewski strzałem głową zdobył drugą bramkę dla Świtu. 10 minut później było już 3-0. Tym razem z rzutu rożnego dośrodkował Staniszewski, piłkę trącił jeszcze zawodnik Rozwoju, a ta wpadła w długi róg bramki gości. Niestety, już 2 minuty później fatalny błąd Staniszewskiego przy wyprowadzeniu piłki wykorzystali goście, którzy po skutecznej kontrze zdobyli swoją bramkę.
Po przerwie Świt nie był już tak groźny jak w pierwszej połowie. To goście przejęli nieco inicjatywę, ale ich gra ograniczała się głównie do długich piłek w kierunku napastników, które dość dobrze „kasowali” obrońcy Świtu. Znakomitą okazję do podwyższenia na 4-1 miał Warzywoda, ale w sytuacji sam na sam najpierw zawahał się przed oddaniem strzału, a następnie niecelnie dogrywał wzdłuż bramki do Głowali, przez co jeden z obrońców zdołał wybić piłkę. W 81. minucie goście zmniejszyli rozmiary porażki, kiedy to napastnik rywali zakręcił naszą obroną, minął Grzegorza Orłosia, a następnie z ostrego kąta umieścił piłkę w siatce. Do końca spotkania wynik wisiał na włosku, choć goście nie stworzyli już sobie żadnej groźnej sytuacji do strzelenia bramki. W piątej minucie doliczonego czasu gry sędzia podyktował rzut wolny pośredni dla zespołu z Jelonek. Martyński lekko trącił piłkę, a Paweł Staniszewski pięknym strzałem w samo okienko ustalił wynik spotkania. Sędzia po tej bramce nie wznawiał już nawet meczu i Świt mógł zapisać na swoje konto pierwszy ligowy komplet „oczek” w tym sezonie!
A już za tydzień podopiecznych trenera Głazowskiego czeka kolejny ciężki test, gdyż na Radarowej zmierzą się z Okęciem Warszawa. Początek spotkania w sobotę o 11.00, wszystkich kibiców serdecznie zapraszamy!

Świt Warszawa – Rozwój Warszawa 4 – 2 (3 – 1)

1 – 0 Adam Jastrząb 14′ (Kamil Warzywoda)
2 – 0 Paweł Staniszewski 27′ (Adam Jastrząb)
3 – 0 Paweł Staniszewski 37′
3 – 1 Goście 39′
3 – 2 Goście 81′
4 – 2 Paweł Staniszewski 90’+5′ (Sebastian Martyński)

Skład Świtu: Orłoś – Adamiak, Janiszewski, Staniszewski, Olszewski (60′ Skurzyński) – Jastrząb (75′ Stachowiak), Martyński, Krajewski, Nerwiński (80′ Brzeszcz) – Głowala (90′ Słupski), Warzywoda (90’+4′ Głazowski)

Odpowiedz